Co teraz? Koledż w zasadzie skończony (jeszcze tylko kilka formalności do załatwienia). Wystawa została zakończona i mogę teraz nareszcie robić co tylko zapragnę! Wiem, że część z moich kolegów i koleżanek (absolwentów) jest trochę tą perspektywą zaniepokojonych. Niektórzy chcą kontynuować nauke, inni szukają pracy poza światem sztuki. Ja mam to ogromne szczęście, że już niedługo będę mieć swoje własne studio!
Kiedyś może powrócę do edukacji, ale teraz chcę się skoncentrować na pracy, którą z braku czasu musiałam wcześniej odkładać. Moja głowa i notatniki są pełne pomysłów! Wystawa stanowiła dla mnie swojego rodzaju etap. Teraz jestem już gotowa na to, co może czekać mnie w przyszlości.
Będę tu nadal zdawać regularne raporty, więc zachęcam do ponownych odwiedzin!
PS. Zdjęcie zamieszczone powyżej przedstawia Faye ułożoną na light box przy koledżowej ciemni. Wyglądała na równie zmeczoną, co ja. Biedula wciąż czeka na pomalowanie, kostium i włosy. Może to nie nastąpić jeszcze przez jakiś czas, a chciałam jej zrobić kilka zdjęć w koledżu, zanim opuszczę budynek na dobre. Zawsze będę mogła wrócić, by skorzystać z biblioteki etc., ale nie będąc tam zapominam, jakie to świetne miejsce, pełne różnych ciekawych zakamarków.